2011 – czy rekordowa ilość kataklizmów naturalnych jest znakiem końca świata?

Maj 31, 2011ZIEMIA, Strefa zero –Dotychczas w 2011 roku, widzieliśmy rekordową ilość tornad, niespotykanych rozmiarów powodzie, szerzące się trzęsienia ziemi, niepokojące erupcje wulkanów i tsunami z Japonii które nikt z nas nie zapomni. Dlaczego więc jest tak dużo kataklizmów w 2011 roku? Nasi najlepsi naukowcy wydają się być zagubieni próbując znaleźć odpowiedź na pytanie, co się dzieje. Wydaje się po prostu, że kataklizmy przychodzą jeden po drugim. Wielu mieszkańców ameryki jest już zmęczonych katastrofami, gdy ilość składek charytatywnych na cele pomocy ofiarom kataklizmów, nie wydaje się mieć końca. Nie było takiego czasu w naszej najnowszej historii, kiedy widzieliśmy taką dużą ilość kataklizmów skupionych w tak krótkim okresie czasu. Co więc dzieje się tak naprawdę? Czy coś powoduje to wszystko czy może jest to czysty zbieg okoliczności? Teraz gdy to piszę, ogromne tornado szaleje na terenach Stanów Zjednoczonych. W kwietniu, było ponad 600 tornad w całych Stanach. Jest to największa zanotowana ilość tornad w jednym miesiącu od kiedy tylko takie statystyki są prowadzone. Przeważnie, w Stanach jest 1200 tornad rocznie. Ogromne tornada z południa kraju, zostały okrzyknięte największym naturalnym kataklizmem od czasów huraganu Katrina. Jedno tornado F5 które rozrywało sobie drogę przez Tuscaloosa, Alabama, miało milę szerokości a naukowcy ustalili, że wiatry w jego centrum wynosiły 260 mil na godzinę. Tuscaloosa wygląda jakby odbyła się tam niedawno wojna. Tornado które zniszczyło Joplin, Missouri zostało nazwane najbardziej śmiertelnym pojedynczym tornadem od 60 lat. Jedna Brytyjska gazeta posiada zdumiewające zdjęcia Joplin, przed i po tornadzie. Tornada, to nie jedyne zjawiska których częstotliwość się zwiększa. Większe trzęsienia ziemi mają miejsce regularnie na całym globie, a trzęsienie które uderzyło Japonię w marcu, jest jednym z największych kiedykolwiek zanotowanych.  –End of the American Dream   
„Stabilność ziemi się rozpada… jeden po drugim, w złą stronę idą procesy biosfery regulujące życie. To są charakterystyczne objawy szoku klimatycznego i są znakiem rozwoju złowieszczych zmian na planecie. Fakt, że wszystkie systemy ziemi upadają (klimat, różnorodność biologiczna, ekosystemy, atmosfera, zbiorniki wód podziemnych i procesy geologiczne) jest dowodem przyśpieszenia geologicznych zmian w skali całej planety. Częstotliwość występowania klęsk żywiołowych i kataklizmów, zwiększa bez wytchnienia chaotyczny nowy model planety. Jesteśmy w samym środku unikalnego i bezprecedensowego kryzysu planetarnego… Zmiany te będą miały poważne konsekwencje dla każdego żywego organizmu na naszej planecie. W historii ludzkości, nie znajdzie się odniesienia dla tego co teraz dzieje się na Ziemi. W skrócie, proces tworzenia i utrzymania życia się rozpada…” The Extinction Protocol, str. 9-10, 544, 558
 
Reklamy

Informacje o Protokół wyginięcia

The Extinction Protocol: 2012 and beyond
Ten wpis został opublikowany w kategorii Agresywne zachowanie dzikich zwierząt, Aktywność sejsmiczna, Ekstremalne zjawiska pogodowe, Erupcja wulkanu, Katastrofa ekologiczna, Masowa śmierć zwierząt, Niewyjaśnione tajemnice, Obserwacja kosmosu, Osunięcie się ziemi, Polityka, powodzie, Przepowiednie, ptasia grypa, Uncategorized, zapadlisko, Zjawisko na słońcu, Zmiany na ziemi. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

14 odpowiedzi na „2011 – czy rekordowa ilość kataklizmów naturalnych jest znakiem końca świata?

  1. erilo pisze:

    kto czym wojuje…
    kiedy żydzi zaatakowali WTC i metro w Madrycie wywołali diabła.
    później jeszcze puścili bombkę podwodna wywołując cunami. zakończyli to koszmarem atomowym w Japonii, gdzie się wszystko zaczęło w 45r.
    mamy się więc bać: przepowiedni, armagedonu, głodu, wyniszczenia, bo narodowi wybranemu przez Szatana coś odbiło.
    zamiast kosy na sztorc i ciąć to bydło do spodu.
    Fulford w chwilach przestrachu zapowiedział odstrzał 1600 najgroźniejszych osobników typu D. Rockefeller, Soros, Brzeziński etc.
    ale wszystko ucichło.
    lud spokojny, więc oni dalej swoje.
    i dopóki nie zrozumiemy że jedynym rozwiązaniem jest uderzenie w centra i pozbycie się tych zbirów nic się nie zmieni.
    tu obowiązuje zasada: śmieszyć, tumanić, przestraszać

    • Uważam, że masz prawo do własnych opinii. Nie będę nim zaprzeczał ani ich pochwalał. Polityka światowa to jeden wielki bajzel i to czym jesteśmy karmieni z ośrodków medialnych, dalekie jest od prawdy.
      Przerażające jest jednak to, że napisałeś słowo „żyd” w negatywnym kontekście i teraz za twój komentarz, Pan Tusk może skasować ten blog. A na Ciebie nałożyć karę 2 pln. Nadchodzą ciężkie czasy polityczne

    • Gość poranny pisze:

      Zobacz…krzyczysz i przypisujesz całe zło świata jakieś grupie etnicznej, narodowej…spójrz szerzej, spróbuj zastanowić się czy to nie jest najzwyczajniej w świecie głupie, to co piszesz. Nie wrzucaj wszystkich do jednego worka bo sam nie chciałbyś być wrzucanym przez kogoś innego. Jeżeli już kogoś obwiniać może lepiej nazwać ich bankterrorystami, finansjerą. Nie ma tu narodowości i granic – jedynym bóstwem jest pieniądz i władza. Myślisz, że rozbudzanie w Tobie nienawiści do innych ludzi nie leży w ich interesie? Siedzisz w domu, żołądkujesz się na Żydów, Izraelczyków – sam pewnie nie wiesz jaka jest różnica do końca, potem będa Chińczycy, Brytyjczycy, źli Polacy, Jamajczycy, Eskimosi??? Dajesz się wciągać w nadmuchane konflikty i całą energię kierujesz na to by nienawidzić i przypisywać winę ludziom, których ktoś za Ciebie szufladkuje i podaje Ci na tacy…łykasz haczyk i już jesteś małym pojedynczym narzędziem, które pracuje w wielkiej maszynie nakręcającej spiralę. To nie narody są winne …to konkretne osoby, niezależnie jakiego pochodzenia, to osoby dla których jesteś wart określoną ilośc pieniędzy i w zależności od tego jaka jest za Ciebie cena, tak jesteś bezpieczny lub nie. Rozmyślasz nad wielkim spiskiem określonej grupy etnicznej a potem idziesz na miasto i kupujesz na mały kredycik samochodzik, potem wpadasz na pomysł, że potrzebujesz mieć mieszkanko i bierzesz kredycik na 35 lat – to tak długo – na pewno jakoś dasz radę a jak nie Ty to niech dzieci się martwią. To nic, że oddajesz 300% wartości kredytu – to 35 lat, potem chciałbyś 3D telewizorek – kredycik, masz konto w banku, płacisz za to, że trzymasz tam własne, ciężko zarobione pieniądze, Twojej babci banki proponują oddanie własnego mieszkania za symboliczną rente do końca życia – stres zabije ją za jakieś 5 lat – bank ma jej mieszkanko. W starożytności zycie niewolnika należalo do jego pana, mogłeś być sprzedany za długi, mogłes być wzięty jako jeniec…ale miałeś, nikłą ale zawsze szanse na wolność dla siebie lub dzieci – dziś miliony ludzi żyje w roli niewolników, przywiązanych do swego pana – Banków. Pracują po 16 godzin dziennie by móc spłacić kolejny kredycik i ratkę. Bez szans na lepsze jutro, nie ma amnestii bankowej…a kiedyś była – naród, na kóry tak plujesz znał coś takiego jak siódmy rok – darowania długów i wyzwalania niewolników – dziś nie ma na to szans.
      Matka ziemia zmienia nam się na naszych oczach – ale czy nasz ochotę zastanawiać się nad tym, dlaczego Golfsztrom już nie istnieje? Obchodzi Cię to?
      Zastanawiasz się, jaki to będzie miało wpływ na losy Europy? Kolejne trzęsienie ziemi? – pewnie jakiś …. uruchomił Haarp, tsunami – pewnie jakiś… odpalił podwodną bombkę……. Będzie zimniej w zimie – kupisz sobie na raty ładne buciki za 500 złotych, lato będzie ekstremalnie gorące – kupisz sobie lekkie ciuszki w sklepie z biobawełną… obejrzysz na youtubie jakiś filmik i napędzisz się w swojej nienawiści do narodu wybranego….smutne to i nie daje żadnych szans na przyszłość….
      Nasza planeta chyba pozbywa się największego, bezmyslnego pasożyta, jakiego przyszło jej dzwigać na swoich pradawnych barkach….a my wciąż tylko o jednym. Jeżeli zbliża się koniec to każdy z nas na niego zasłużył – to jedyna sprawiedliwośc, jaka może nam się przytrafić.

      • Rozumiem, że to nie do mnie kierowane. Widzę, że jesteś kobietą i z tego co czytam bardzo chciałbym Cię poznać :))
        Lepiej bym sam tego nie napisał, pozdrawiam

      • Odnośnie starych czasów, wczoraj właśnie rozmawiałem z kolegą na temat tego jak dzisiaj wygląda niewolnictwo.
        Kiedyś chłop robił na polu u szlachcica i dostawał jakieś tam srebrniki, czyli miał realne dobra. Teraz wykonujemy jakąś pracę, w przyszłości mają być wprowadzone e-wallety, więc wynagradzani będziemy wirtualnymi cyferkami na telefonie czy komputerze(a niby złotówka to coś więcej niż papier? oparte na złocie?). I niby jesteśmy bardziej wolni bo możemy za te cyferki kupić buty reeboka lub adidasa? To ma być wolność?
        Tak jak piszesz, weźmiemy za te wirtualne pieniądze kredyt i do końca życia mieszkamy jak chłop pańszczyźniany w domu banku, który być może za całe 40 lat pracy nas wynagrodzi i pozwoli ten dom bezpłatnie przekazać dzieciom w formie spadku.

      • Gość poranny pisze:

        Hej Protokole Wyginięcia 🙂
        Tak sobie tu u Ciebie zaczełam pisać – widzę, że jeszcze mało komentarzy a ja gaduła jestem ale taka dziwna bo tłumów nie znoszę hahaha i wielu słuchaczy 🙂 – ot sztuka dla sztuki 🙂 gadanie dla gadania :).
        Ciekawy masz ten blog, szczególnie dla takiego wariata, jak ja, która śledzę zmiany na naszej mamie planecie. Wiesz, nie jestem jakąś aktywistką, fanatycznie dbającą o ekologię, przykuwającą się do drzew, chodzącą na manifestacje…zyję sobie powolutku, starając się za wszelką cenę być wolnym człowiekiem – jeszcze można :). Codziennie decyduję i walczę ze sobą i resztą o zachowanie resztek niezależności i godności. Ktoś mógłby powiedzieć, że jestem nieco tchórzliwa i asekurancka bo nie rzucam się w wir zmian i walki o dobro planety. Prawda jest taka, że nie ufam każdemu, któ mówi mi, że jest grupa ludzi, która wie lepiej, rozumie więcej i poprowadzi mnie w jedynie słusznym kierunku :). Sama sobie sterem, okrętem, żeglarzem. Nie potępiam ludzi, którzy wierzą w to, że zmiany są możliwe, że moga coś wywalczyć…ale historia uczy, że człowiek niczego się nie uczy :). Tak więc zyję sobie, czasem coś gdzieś napiszę, ufam Bogu, nie ufam nikomu :), jestem chyba malutkim socjopatą 🙂 – ale takim wiesz, wierzącym sopcjopatą 🙂 – nic ciekawego. Jak to mówią – ta to zawsze pod prąd, zawsze na nie….jak wszyscy rączki w górę to ja w kieszeniach. Nie krzywdzić nikogo a czasem zrobić komuś coś naprawdę miłego i zniknąć, żeby nie musieć słyszeć słowa dziękuję, bo w sumie to nie bardzo lubię ludzi hahahahahah. W sumie nic ciekawego…materiał na wariatkę 🙂

    • Wiesz co tak się teraz zareklamowałaś, że brak mi słów 🙂
      Opisałaś dokładnie moją postawę wobec tego wszystkiego co się dzieje. Bloga sobie prowadzę bo trenuję dzięki temu angielski (to wszystko jest tłumaczeniem innego bloga z eng autora książki extinction protocol 2012 and beyond – przeczytałem tą książkę i tak mi jakoś zostało) Do drzew też się przykuwać nie mam zamiaru ani wychodzić na protesty, chyba że będzie grubo.
      Bloga prowadzę ze względu na to że szukająć podobnych informacji wszędzie napotykam się na to na co zwróciłaś uwagę, albo na jakieś manie anty żydowskie, czy inne illuminackie lub jakieś spiski z których niektóre mają sens a niektóre są zupełnie oderwane od rzeczywistości.
      Blog Conwaya czytam od dłuższego czasu i właśnie nie jest on przesiąknięty żadną propagandą, po prostu skróty informacji prasowych po ukrywanych gdzieś tam w zakątkach portali pomiędzy informacjami o narzeczonym dody i tym co powiedział tusk lub kaczyński.. Każdy sam sobie może wyciągać wnioski, jeśli jedni uważają że to jakiś haarp czy inne szatańskie dzieła ich wola, jeśli inni myślą, że to globalne ocieplenie – proszę bardzo. Natura po prostu? ok…
      Sam nie mam wyklarowanego zdania na temat tego co się dzieje, ale dzieje się źle i to jest pewne.
      Mamy ze sobą naprawdę dużo wspólnego, to co napisałaś o sobie bardzo pasuje do mnie, prawie jak pokrewne dusze 🙂
      Pozdrawiam i pisz ze mną częściej 🙂

    • Ludzie musza jeszcze raz doswiadczyc okropnosci (wojen,rewolucji,kryzysow ekonomicznych).Jak zostana wypatroszeni z wszystkiego co tak cale zycie zbierali.Wtedy kazdy poszczegulny czlowiek zrozumie (Ja tez).Ze nie samym chlebem zyje czlowiek.Ze musimy sobie gromadzic skarby w niebie .Pracujac tak siarczyscie i bez opamietania nabijasz
      kabze tym (HUJOM Z GORY).David soros, rockefeler,rothild i itd.Zatrzymaj sie czlowiecze choc przez moment.Pr acujesz harujesz jak wol jak wol i ciagle ci brak i ciagle jestes nie nasycony(pieniedzy).CZY to wszystko niesa sztuczki diabelskie.Zatrznijmy myslec logicznie..

  2. Gość poranny pisze:

    Trudno jednoznacznie przesądzać, czego znakiem jest zwiększona liczba naturalnych kataklizmów. Szczerze mówiąc mnie też zastanawia takie ich nasilenie w ostatnich kilkunastu miesiącach. Zastanawiałam się nawet czy nie jest to czasem tak, że ostatnio jesteśmy przeczuleni, sprawdzamy wszystko, poszukujemy znaków i interpretujemy je wszystkie, jako objaw zbliżającego się „końca”. Dostęp do informacji, możliwość natychmiastowego sprawdzenia co, gdzie i kiedy może sprawiać, że wydaje nam się, że zjawiska takie się nasiliły. Z drugiej strony…nie przypominam sobie, żeby jeszcze kilka lat temu następowały one z taka intensywnością. Myślę, że zaczełam przyglądać się temu wszystkiemu po wielkim trzęsieniu ziemi na Oceanie Indyjskim w grudniu 2004 roku. Potem z roku na rok było już tylko gorzej i częściej…bilanse codziennych trzęsień ziemi o magnitudach powyżej 6.0 , tornada, tsunami, osuwiska i sinkhole, wymieranie setek tysięcy ryb, ptaków, zabłądzenia zwierząt-pojawianie się gatunków ptaków w miejscach, w których być nie powinny, zanik Golfstromu. Niby to wszystko było zawsze, pamiętam takie doniesienia z okresu, gdy byłam nastolatką ale…nigdy tak często, tak intensywnie. I jeszcze coś…mam wrażenie, że człowiek przestał ufać własnej intuicji – żadne tam czary mary, mówię o naszej wrodzonej wrażliwości czasem intensywniejszej u niektorych osób – poczucia, że coś się dzieje, nerwowości, czekaniu na COŚ, zmęczeniu i jednocześnie podekscytowaniu….wszystko to dzieje się na naszych oczach, podejrzewamy coś …ale napędzanie sztucznych konfliktów, bieda i ciągły pęd za zarobieniem na lepsze jutro może nam uniemożliwić jedno…dojście do wniosku, przeczucie, że jutra nie będzie…

  3. elma pisze:

    Gościu poranny – Protokole wyginięcia,
    myślę z Wami „jednotorowo”. Miło mi było (przez czysty przypadek) spotkać Was – „dusze pokrewne”. Proszę tylko – zostawmy jeszcze na czas nieograniczony Twoje Gościu poranny – „przeczucie, że jutra nie będzie…”
    Pozdrawiam Was optymistycznie z nadzieją na lepszy świat i mądrzejszych jego mieszkańców …

  4. Ewa pisze:

    I jeszcze ja do Was dołączę mądrzy ludzie, pokrewne dusze na sam koniec. To, co się dzieje jeszcze kilka lat temu było lekceważone. Jakiś starożytny Kalendarz Majów, jakieś proroctwa Hopi, jakieś jasnowidzenia… oszołomstwa nawiedzonych, czyż nie tak? No, ale w tym roku, kiedy narastają już wielkie zmiany związane z precesją, która ma miejsce cyklicznie, co 26 tys lat nagle się okazuje, że naukowcy są zaskoczeni tak wielkimi erupcjami na Słońcu! A przecież było to wiadome od początku, że każda galaktyka ma swoje cykle przemian i z nami jest nie inaczej. Zmiany biegunów na Słońcu powodują zmiany na każdej planecie, stąd pękanie ziemi na równiku który teraz jest najbardziej obciążony. dlatego wszystkie bez mała wulkany otwierają się aby wylać nadmiar magmy gromadzącej się przez ruchy magnetyczne jadra Ziemi. Takie są astro-geologiczne fakty, które zostały nam Ziemianom przekazane przez cywilizację, która nas stworzyła. Nadchodzi czas polaryzacji. Obecnie jesteśmy już w szarym tunelu /my jako galaktyka/ prowadzącym do nowego wymiaru. Zwiększają się wibracje i powoli zacznie odpadać to, co zostało zgromadzone przez stary, dezaktualizujący się system wartości. Wibracje człowieka Nowej – Złotej Ery podniosą się do czwartej gęstości / z trzeciej jeszcze animistycznej/. Nie chcę się teraz rozpisywać na temat walki niskich pasożytniczych energii, które do tej pory jeszcze żyją na koszt wielkiej populacji ludzkiej, bo to się też wkrótce skończy. Chciałabym tylko na koniec dodać, żebyśmy się wzmocnili empatią, bo tylko to jest ostatnia szansa ludzkości ku wyższemu istnieniu. Troska o innych daje nam możliwości nieograniczone dla ducha. Serdecznie Was Pozdrawiam. Wiem, że niedługo już nadejdzie takie wyjątkowy poranek, że nie będziemy w stanie skontaktować się w żaden elektroniczny sposób i wtedy pozostanie to, co powinniśmy już wyzwalać w sobie – telepatia.

  5. kameleon pisze:

    Oto kolejny przykład nadchodzącego końca świata. Chcesz wiedzieć więcej? http://vsevidno.com/koniecswiata/koniec-swiata-2036.html

  6. aniołek pisze:
    Kataklizmy nie ustaną a będzie ich jeszcze więcej. Mam sny a czasem rozmawiam z przyjacielem we śnie on jest bardzo zaiwiedziony postępowaniem ludzi. Nie zmieni nic z tego co postanowił czekają nas ciężkie czasy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s